Jesteś pewien JUTRA?

Ten wpis nie ma żadnego związku z prowadzeniem bloga o zarabianiu, ale ma związek z pieniędzmi. Kilka dni temu dostałem list z ukochanej instytucji wielu Polaków.

Nie, nie Urząd Skarbowy :). List przyszedł z ZUS-u.

Co było w tym liście? Oczywiście wykaz składek jakie odprowadził mój pracodawca, kapitał początkowy, i jakieś inne całkiem spore kwoty na jakichś subkontach i kontach. Myślę sobie, mam sporo kaski w tym ZUSie. Ale zajrzałem na drugą stronę kartki i już nie było mi tak wesoło.

Domyślacie się już?. Było tam wyliczenie hipotetycznej wysokości emerytury.

Nie będę się rozpisywał, wygląda to tak że przy dotychczasowych składkach będę miał oszałamiające 1000 zł miesięcznie. W wieku 67 lat. WTF???????.

Co ja zrobię z taką kasą?, na co wydam? na leki i opłaty?. Bo przecież nie na wycieczkę do Włoch!!!!

Ja wiem, jest ciężko, nasze składki idą na bieżące wypłaty dla między innymi, moich rodziców i teściów.

Tylko gdzie są ICH pieniądze?. A co będzie z MOIMI składkami?. Z czego będę miał płaconą emeryturę?.

Te i inne pytania cisną się mi na usta dość często.

Ale jak mawiał praktyk ( nie pamiętam tylko kto to był): nie przejmuj się sprawami na które nie masz wpływu.

Więc pomimo że nóż mi się otwiera w kieszeni jak pomyślę o swojej emeryturze, staram się szybko o niej zapomnieć i ze wszystkich sił staram się, aby to emerytura była dodatkiem do moich oszczędności.

Między innymi dlatego powstał ten blog. To taka moja mała akcja motywacyjna, aby zrobić wszystko co w mojej mocy żeby uzbierać odpowiedni zapas środków na godne życie.

Nie bawi mnie wegetacja za 1500 lub 2000 miesięcznie. Ciężko pracuję ( jak pewnie większość z Was) i oczekuję godnej zapłaty za tę pracę. Zwłaszcza że jak podsumuję składki które odprowadzam wspólnie z pracodawcą to NIE JEST TAKA MAŁA KWOTA.

A tu mi przychodzi taki świstek z ZUS.

Kur……….a

Pozdro.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *