Cała prawda o zarabianiu na crypto.

Z pewnością zauważyłeś taki trend: okresowa moda na rodzaje biznesów.

Rok temu były revy i matryce, potem na czoło stawki wysunęły się programy tzw. „inwestycyjne”. Dobrze wiemy że jedyną inwestycją były Twoje pieniądze ;). Teraz kiedy ich już nie ma widać trend na zarabianie na cryptowalutach. Tak sobie śledzę te wszystkie posty, reklamy achy i ochy i wiecie co?. To jest taki sam biznes jak każdy inny. A może i nawet gorszy.
Żeby nie było, sam zbieram darmowe coiny na różnych kranach, lista TUTAJ. Ale giełda to coś zupełnie innego. Fajnie popatrzeć na 200 i 300 % zysku w kilka dni, prawda? Echh, myślisz sobie, ja też tak mogę!. Dobra, zakładam konto na jakiejś giełdzie.
Co tam na giełdzie. Na wszystkich giełdach!. W końcu nie wiadomo na której będzie okazja.
Potem śledzę znajomych, którzy mają wyniki i szukam okazji. Szukam, szukam i jakoś znaleźć nie mogę. Bo co mi z pokazanego wyniku, skoro ten wynik JUŻ został osiągnięty. Potrzebuję czegoś co dopiero ZROBI wynik. I tak wertuję te wykresy, podniecam się słupkami i jakoś niewiele z nich wynika. Dlaczego?

Po  pierwsze primo: nie znam się na tym. To ogrom wiedzy i nie da się z dnia na dzień ot tak wskoczyć w temat i rozbić bank. Nawet jak pierwszy putin szalał to ludzie dumali i gdybali: a bo to już więcej nie pójdzie i tak już drogi ( a był po kilkaset satoshi). Budzili się rano a tam słupek na 4000 satoshi i leci dalej. Część z nich pomyśli kurczę chyba jednak kupie, no, ludzie jeszcze dokupują. A następnego dnia jeb, spadło i do tej pory leży.

Putin to oczywiście przykład, nie pamiętam już jakie miał notowania, ale obrazuje zachowanie ludzi bez wiedzy.
Po drugie primo giełda to INWESTYCJA. Masz na portfelu 500 dogów?. Teraz kiedy to piszę ma lekki wzrost, naprawdę malutki, kilka procent, może kilkanaście. Myślisz sobie: bank daje kilka procent na rok, a tu mam JUŻ 12% . I co z tego że masz wzrost, policz ile jest warte te twoje 500 dogów :). Oczywiście nikt nie broni ci włożyć w coiny 5000 plnów, wtedy masz faktyczny zarobek.
Ludzie mądrzejsi ode mnie wałkują ze prawdziwy zarobek na altcoinach to kupienie kilku niszowych coinów ( ale z głową) i przeczekanie wahań. Po kilku-kilkunastu miesiącach jest prawdziwy zysk. I to chyba najlepszy sposób na zarabianie na cryptowalutach.
Takie jest właśnie całe te zarabianie na crypto. Niczym nie różni się od revów i hyipów. Wszędzie możesz wtopić kasę. Dodatkowymi minusami są znikome lub zerowe prowizje za poleconych i szalona dynamika giełd. Idziesz spać, jest słabo, budzisz się: pozamiatane. Daleki wschód wstał i zrobił wynik, kiedy ty chrapałeś ;).

Plusy? No pewnie: EMOCJE 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *